W czasie ferii wypadał Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego i nie wypadało nam tego nie świętować po powrocie do szkoły.
Na parterze można było zobaczyć okolicznościową dekorację oraz wystawkę prezentującą m.in. osoby, które na YT, Instagramie czy TikToku popularyzują poprawne posługiwanie się językiem polskim.
Wydaje się, że nikt z uczniów nie ma żadnych wątpliwości polonistycznych, bo nikt nie skorzystał z możliwości zadania pytania, na które mógłby odpowiedzieć wybitny językoznawca prof. Jan Miodek.
Na korytarzach pojawiły się zadania leksykalne i ortograficzne. Czekamy na to, kto
i w jaki sposób ,,zaopiekował” się wybranym słowem, tworząc np. mem lub ortoobrazek.
Pewne QR-kody wskazywały mistrza lektur, a inne sprawdzały umiejętność rozpoznania poprawnej formy.
Dzięki audycji poznaliśmy genezę (to jedno ze słów zapisanych – w ramach innego zadania – na arkuszu umieszczonym na drzwiach trzech sal polonistycznych) tego święta oraz kilka ciekawostek o języku polskim.
Ponadto prezentujemy poniżej nagrania najodważniejszych siódmoklasistów (Niny Bały z 7a, Bartosza Onyszkiewicza z 7b i Mai Turek z 7b) oraz Google Doodle zaprojektowane przez Olgę Kriger z 6d, Kacpra Polanisza z 6d, Natalię Grajko z 6e, Wiktora Mrozika z 6e.
Natomiast w czasie lekcji uczniowie mogli czytać przyniesione przez siebie książki (6b, 6d), a klasa 7b w większości zdecydowała się na V akt ,,Balladyny” w sali, w której unosił się delikatny aromat malin. W 6d i 6e nie mo
gło zabraknąć Kahoota. Jeden z quizów został przygotowany przez Oddział Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego w Zielonej Górze. Uczniowie 5d rozszyfrowali związki frazeologiczne z mitologii i zobaczyli je na obrazach wygenerowanych przez AI. Chyże zmagania z dyktanda pisania i … biegania podjęli uczniowie 7b w sali gimnastycznej.
Być może nie wszystkie działania podjęte przez trzy polonistki na lekcjach zostały opisane czy sfotografowane, bo było ich tyle i takich różnych. Przede wszystkim nie był to dzień jak co dzień. Na pewno i naprawdę ,,język polski jest piękny, ponieważ szeleści jak jesienne liście, skrzypi jak mróz zimową porą, świszczy jak wiosenny wiatr, ale i tak rozgrzewa nas, niczym lato, ortografią i interpunkcją”.
























































































































































































