Święto książki

Po atrakcjach przygotowanych przez nauczycielki przyrody i biologii z okazji Dnia Ziemi, polonistki zaproponowały wspólne świętowanie Międzynarodowego Dnia Książki i Praw Autorskich.

Zaczęło się od krótkiego komunikatu i zagadki. „Mam wiele stron, lecz nie jestem drogą…” – odpowiedź nie była trudna, ale wprowadziła nas w klimat święta książki.

        Tego dnia uczniowie mogli sięgnąć po książki również podczas przerw. Na korytarzach i w świetlicy pojawili się ci, którzy woleli spędzić kilka minut z bohaterami swoich ulubionych historii. Było spokojniej niż zwykle, ale zdecydowanie nie mniej ciekawie.

W niektórych klasach to nauczyciele czytali uczniom – bajki, opowiadania, fragmenty książek. Pedagodzy wspominali i wypisali tytuły znane im z dzieciństwa oraz określali swoją pracę w szkole za pomocą tytułu książki, m. in. ,,Syzyfowe prace”, ,,Inny świat”, ,,Sto pociech”.

      Szczególnym momentem było czytanie młodszym uczniom przez starszych. Pierwszoklasiści chyba sami siebie zaskoczyli tym, że potrafili skupić 100% uwagi na słuchaniu ,,Bajki o Lęku” przeczytanej przez Marysię z 8e. Uczniowie 7a (Julka i Mikołaj) postawili zaś na klasykę. Swoiste spotkanie autorskie miała kl. 4c, do której zawitała Wiktoria z 8d, żeby przeczytać baśń napisaną przez siebie jako czwartoklasistka.

W szkolnym łączniku prowadzącym do biblioteki pojawiła się ekspozycja „Co czytali sobie, kiedy byli mali?”. To fragmenty z książki w formie wywiadów z aktorami, sportowcami, pisarzami, podróżnikami, naukowcami, artystami, ludźmi biznesu, którzy mówią o tym, jaki wpływ na ich życie miały pierwsze przeczytane samodzielnie książki. Tu też można było zobaczyć twórcze działania skupione wokół tekstów literackich, jak Lektura w pudełku czy LEGO Z POLSKIEGO.

       Nie zabrakło również literackich zagadek i drobnych wyzwań, z którymi można było zmierzyć się podczas przerw.

      Być może nie wszystko udało się uchwycić i opisać, bo – jak to zwykle bywa – działo się naprawdę dużo. Najważniejsze jednak, że przez ten jeden dzień książka była bliżej nas niż zwykle. Nie tylko jako obowiązek, ale jako przyjemność.